wtorek, 27 września 2011

otwarcie sezonu

Dzisiaj na stole w pokoju znalazłam list. Ręcznie robiona koperta, staranne pismo i adresat: Święty Mikołaj.
To już? Przecież jeszcze lato być musi, słońce i ciepło. W niedzielę zbierałam kasztany w bujnej trawie, chodzę w bluzkach z krótkim rękawem i zgłaszam sprzeciw.

wtorek, 20 września 2011

byle było tak...

O matko, ile czasu upłynęło od ostatniego posta. Niewiarygodne, że ktoś tu na nas jeszcze czeka i zagląda na bloga.

Zatem jesteśmy, wróciliśmy z wakacyjnych wojaży i z impetem wpasowaliśmy się w rytm szkolno - przedszkolny. 

Starszaki poza zmianą klasy awansowały na górne piętro szkolne, choć nie ma co ukrywać, że Hanuka psim swędem, gdyż na dole zabrakło miejsc dla klas pierwszych których jest dziesięć! Król Maciej po wielomiesięcznych staraniach został przeniesiony do głównego budynku przedszkola, do ukochanych pań Hanki, które nie są chyba zachwycone grupą głównie męską, ale ja wierzę, że sobie doskonale poradzą. 

Mikołaj wyrasta na świetnego, odpowiedzialnego faceta, niesamowicie empatycznego. Hania rośnie. Praktycznie zrównała się z Mikołajem. Król Maciej, zwany w rodzinie barbarzyńcą, głownie walczy i próbuje pozyskać coraz to nowsze rodzaje broni. A ja staram się nie zwariować... o czym informować będę na bieżąco.