Chodzimy na wyprawy
Zdobywamy szczyty
Stoimy na czatach
A jak trzeba bronimy swojego terytorium
Zbieramy chrust na zimę, bo ta zapowiada się sroga
Kokosimy się przed telewizorem
Podróżujemy tak
Albo tak
I musicie uwierzyć na słowo, że pod Maciejem był koń
Zachowujemy tradycje rodzinne budowniczych dróg i mostów kołowych
A panna Hanna przekłuła sobie uszy
No i mamy świetny humor, jak to na urlopie...
A teraz idziemy spać, bo jutro kolejny ciekawy dzień













