Mamo, czy my mamy Pismo Święte? Bo przerabiamy przykazania boże i teraz mamy "chrzcij ojca swego i matkę swoją"!
by Hanuka
piątek, 24 lutego 2012
niedziela, 12 lutego 2012
bunt na pokładzie
No to weszliśmy na kolejny level w grze jaką jest wychowywanie Potworów. Zasady są proste. Dla dzieci - wsadzić rodziców na lewe sanki. Dla nas - przetrwać. Przeciwnik jest bystry i pojętny. Potrafi na każde pytanie odpowiedzieć pytaniem bądź tak, by nie udzielić matce odpowiedzi bez uprzedniego zbadania terenu. Potrafi prześliznąć się w zawierusze szkolnej, nie odnosząc większych obrażeń.Opanował do perfekcji bycie niewidzialnym w sytuacjach strategicznych a także wie, jak usunąć historię jego działań w komputerze.
Dawałam sobie jeszcze dwa lata, a tu okazało się, że dzisiejsza młodzież dojrzewa szybciej i mamy w domu zbuntowanego dziewięcioletniego nastolatka. A za Mikołajem w peletonie nadciągają Potwory młodsze. I wiem już, że szkoła jest głupia. I modlitwy. I ta cała komunia też. Tabliczka mnożenia jest głupia do kwadratu a angielski jest very stupid. Głupi jest Mikołaj i ścielanie łóżka, głupie kredki, bo brzydko rysują i głupia Maria - koleżanka. Głupi jest sąsiad z dołu i Król Maciej, głupie mycie zębów, jedzenie warzyw i reglamentowanie czekoladowych kulek na śniadanie. Balet też jest głupi, bo trzeba ćwiczyć. Hanka mogłaby tak długo, ale ja po chwili przechodzę na stand by i reaguję wyłącznie w sytuacjach zagrażających życiu i zdrowiu. Oszaleję pewnego dnia.
Na szczęście został nam (jeszcze) słodki Król.
I tyle w temacie.
Subskrybuj:
Posty (Atom)
