Jesteśmy w nowym roku, cali i zdrowi a najważniejsze, że w komplecie. Święta minęły, pozostawiając po sobie kilka zdjęć w aparacie i prezenty pod poduszką. Niektóre, co smaczniejsze lub made in ChRL, nie dotrwały do dzisiaj, ale takie straty jakoś przeżyję. Choinka malowniczo sypie się na dywan a my wróciliśmy do szkolno - przedszkolnej prozy życia. Dramatów nie było, wielkiej euforii również, wszak od dawno wiadomo, że szkoła stanowi dla Potworów przykry obowiązek.
Ale nie o tym chciałam.
Oczywiście na zebraniu byłam. W III d, bo Krystyna z IIc wykańcza mnie nadal.Więc chodzi Wojciech.
Potwory uczą się bardzo dobrze, są zawsze przygotowani do zajęć, liczą w zakresie odpowiednim do wieku, są uczynne, koleżeńskie, używają zwrotów grzecznościowych, chętnie wykonują powierzone zadania, bezbłędnie piszą ze słuchu i pamięci, sprawnie posługują się komputerem, itd.
Mikołaj gra na flecie poznane dźwięki i myli elementy rzeki. Hanka nie zawsze prawidłowo siedzi w szkolnej ławce i wyróżnia się dużą wiedzą.
Tyle raportu.