Dyplomatycznie napiszę, że Potwory wydoroślały. Białe koszule uprasowane, kapcie w workach naszykowane a przed nami, poza rozpoczęciem roku szkolnego Starszaków, świętowanie rozpoczęcia w przedszkolu. Siódmy raz...I mam nadzieję, że ostatni. Za rok cała trójka będzie razem w jednej szkole.
Za nami komunia Potworów, która przeszła prawie bez emocji, ponieważ Hanuka była uprzejma wtoczyć się prosto pod samochód na kilka dni przed uroczystością. Za nami też finisz drugiej i trzeciej klasy, niestety nie wiemy jeszcze z jakim efektem, bo przed zakończeniem roku szkolnego wyjechaliśmy nad morze. I był to jeden z najlepszych pomysłów, bo później pogoda zrobiła się kiepska. Przeminęły też cztery tygodnie rozłąki z Potworami, które my - rodzice wykorzystaliśmy maksymalnie, włócząc się po Warszawie nocą. Potwory w tym czasie integrowały się z dziadkami początkowo nad morzem, a potem ukierunkowały się zdecydowanie na zachód. Przeżyły i chwała im za to.
Za kilka godzin rozpoczynamy kolejny level. W tym roku najtrudniej ma Mikołaj, czwarta klasa to jest wyzwanie. A swoja drogą kto wymyślił rozpoczęcie na ósmą rano???
poniedziałek, 3 września 2012
czwartek, 12 kwietnia 2012
Słowo o Królu Macieju
Maciej, zwany potocznie Królem Maciejem, dostarcza swojej rodzinie nie lada rozrywki.
Poszliśmy w sobotę do Kościoła. Klęczymy w milczącym tłumie przed grobem Jezusa. K.M. zadaje milion pytań na minutę. Dlaczego Jezus leży, i czy można go dotknąć, albo chociaż przysiąść z boku, dokąd idziemy po śmierci, a po co są krzyże w kościele, a te kwiatki mamusiu to prawdziwe są i co dzisiaj będzie na obiadek. Starsza część tłumu zaczyna patrzeć złowrogo wydając pomruk dezaprobaty. Zarządzam odwrót na co Maciej głośno - a co? znudziło ci się już?
Dzisiaj dla odmiany przyniósł z przedszkola rysunek. Ponieważ talent rysunkowy ma po mamusi, poza pokazywaniem głośno informuje chętnych jakie elementy dana praca zawiera. Więc dzisiaj na rysunku było piętrowe auto, z łóżkiem na którym wypoczywał sam autor. Auto prowadził kolega Feliks a ja siedziałam na tylnym siedzeniu i RODZIŁAM DZIDZIUSIA!!! Aaaaaa, ratunku!
A poza tym przygotowujemy się do komunii która już niebawem. Diagnozujemy Mikołaja pod kątem migren. We wtorek miał eeg a jutro jedziemy na tomografię. Do tego szpitala w którym leczyliśmy Króla Macieja. Powoli zaczynam wpadać w histerię. Obiecałam sobie, że już nigdy tam nie wrócę. Ale trzeba.
Poszliśmy w sobotę do Kościoła. Klęczymy w milczącym tłumie przed grobem Jezusa. K.M. zadaje milion pytań na minutę. Dlaczego Jezus leży, i czy można go dotknąć, albo chociaż przysiąść z boku, dokąd idziemy po śmierci, a po co są krzyże w kościele, a te kwiatki mamusiu to prawdziwe są i co dzisiaj będzie na obiadek. Starsza część tłumu zaczyna patrzeć złowrogo wydając pomruk dezaprobaty. Zarządzam odwrót na co Maciej głośno - a co? znudziło ci się już?
Dzisiaj dla odmiany przyniósł z przedszkola rysunek. Ponieważ talent rysunkowy ma po mamusi, poza pokazywaniem głośno informuje chętnych jakie elementy dana praca zawiera. Więc dzisiaj na rysunku było piętrowe auto, z łóżkiem na którym wypoczywał sam autor. Auto prowadził kolega Feliks a ja siedziałam na tylnym siedzeniu i RODZIŁAM DZIDZIUSIA!!! Aaaaaa, ratunku!
A poza tym przygotowujemy się do komunii która już niebawem. Diagnozujemy Mikołaja pod kątem migren. We wtorek miał eeg a jutro jedziemy na tomografię. Do tego szpitala w którym leczyliśmy Króla Macieja. Powoli zaczynam wpadać w histerię. Obiecałam sobie, że już nigdy tam nie wrócę. Ale trzeba.
niedziela, 25 marca 2012
brak weny
Maciej choruje trzeci tydzień. Z niewinnej gorączkowej infekcji rozwinął się gigantyczny katar, a po kilku kolejnych dniach zapalenie ucha z wysiękiem. I mamy augmentin. W pakiecie z bólem brzucha. A każdy ból u Króla Macieja wprowadza mnie w histerię. Więc histeryzuję w ukryciu, wielokrotnie sprawdzając węzły chłonne i pozostałe strategiczne miejsca.
Za tydzień zrobię mu usg. Chcę być spokojna, że to tylko poantybiotykowe dolegliwości.
Starszaki przygotowują się do komunii. Chociaż to żadne przygotowania, bo modlitwy pozaliczane a prób jeszcze nie ma. Rekolekcje przeszły bez echa. Czekamy na Wielkanoc, ale to też chyba bardziej w kontekście ferii niż Zmartwychwstania.
Smutne...
Ostatnio koleżanka powiedziała, że jestem wymagającą matką. Nie mam pojęcia czy powinnam się martwić. Bo wciąż mam wyrzuty sumienia, że nie jestem matką taką, jaką powinnam. Że nie poświęcam im każdej chwili mojej uwagi, że wolę czytać obok nich niż dla nich, lubię bywać czasami poza domem albo z własnym mężem wymknąć się nocą na rajd po mieście. Oczywiście gdy Potwory śpią pod czujnym okiem babci.
I takie tam samotne dylematy mam.
Za tydzień zrobię mu usg. Chcę być spokojna, że to tylko poantybiotykowe dolegliwości.
Starszaki przygotowują się do komunii. Chociaż to żadne przygotowania, bo modlitwy pozaliczane a prób jeszcze nie ma. Rekolekcje przeszły bez echa. Czekamy na Wielkanoc, ale to też chyba bardziej w kontekście ferii niż Zmartwychwstania.
Smutne...
Ostatnio koleżanka powiedziała, że jestem wymagającą matką. Nie mam pojęcia czy powinnam się martwić. Bo wciąż mam wyrzuty sumienia, że nie jestem matką taką, jaką powinnam. Że nie poświęcam im każdej chwili mojej uwagi, że wolę czytać obok nich niż dla nich, lubię bywać czasami poza domem albo z własnym mężem wymknąć się nocą na rajd po mieście. Oczywiście gdy Potwory śpią pod czujnym okiem babci.
I takie tam samotne dylematy mam.
piątek, 24 lutego 2012
biblijnie
Mamo, czy my mamy Pismo Święte? Bo przerabiamy przykazania boże i teraz mamy "chrzcij ojca swego i matkę swoją"!
by Hanuka
by Hanuka
niedziela, 12 lutego 2012
bunt na pokładzie
No to weszliśmy na kolejny level w grze jaką jest wychowywanie Potworów. Zasady są proste. Dla dzieci - wsadzić rodziców na lewe sanki. Dla nas - przetrwać. Przeciwnik jest bystry i pojętny. Potrafi na każde pytanie odpowiedzieć pytaniem bądź tak, by nie udzielić matce odpowiedzi bez uprzedniego zbadania terenu. Potrafi prześliznąć się w zawierusze szkolnej, nie odnosząc większych obrażeń.Opanował do perfekcji bycie niewidzialnym w sytuacjach strategicznych a także wie, jak usunąć historię jego działań w komputerze.
Dawałam sobie jeszcze dwa lata, a tu okazało się, że dzisiejsza młodzież dojrzewa szybciej i mamy w domu zbuntowanego dziewięcioletniego nastolatka. A za Mikołajem w peletonie nadciągają Potwory młodsze. I wiem już, że szkoła jest głupia. I modlitwy. I ta cała komunia też. Tabliczka mnożenia jest głupia do kwadratu a angielski jest very stupid. Głupi jest Mikołaj i ścielanie łóżka, głupie kredki, bo brzydko rysują i głupia Maria - koleżanka. Głupi jest sąsiad z dołu i Król Maciej, głupie mycie zębów, jedzenie warzyw i reglamentowanie czekoladowych kulek na śniadanie. Balet też jest głupi, bo trzeba ćwiczyć. Hanka mogłaby tak długo, ale ja po chwili przechodzę na stand by i reaguję wyłącznie w sytuacjach zagrażających życiu i zdrowiu. Oszaleję pewnego dnia.
Na szczęście został nam (jeszcze) słodki Król.
I tyle w temacie.
piątek, 20 stycznia 2012
ferie
Starszaki wyjechane, Król Maciej śpi od półtorej godziny w swoim łóżku. Weszłam w statystyki. I pozdrawiamy serdecznie domenę .ru
Jak wrzucicie w google dom dziecka w chinach to pokaże wam ten blog. Przynajmniej tak pokazują źródła.
Si.
sobota, 7 stycznia 2012
poszukiwany poszukiwana
Potrzebujemy kowbojskiego kapelusza. Dla Króla Macieja. Na wtorek.
Bo w przedszkolu wielki bal jest.
A kapelusza brak.
wtorek, 3 stycznia 2012
happy new year!
Jesteśmy w nowym roku, cali i zdrowi a najważniejsze, że w komplecie. Święta minęły, pozostawiając po sobie kilka zdjęć w aparacie i prezenty pod poduszką. Niektóre, co smaczniejsze lub made in ChRL, nie dotrwały do dzisiaj, ale takie straty jakoś przeżyję. Choinka malowniczo sypie się na dywan a my wróciliśmy do szkolno - przedszkolnej prozy życia. Dramatów nie było, wielkiej euforii również, wszak od dawno wiadomo, że szkoła stanowi dla Potworów przykry obowiązek.
Ale nie o tym chciałam.
Oczywiście na zebraniu byłam. W III d, bo Krystyna z IIc wykańcza mnie nadal.Więc chodzi Wojciech.
Potwory uczą się bardzo dobrze, są zawsze przygotowani do zajęć, liczą w zakresie odpowiednim do wieku, są uczynne, koleżeńskie, używają zwrotów grzecznościowych, chętnie wykonują powierzone zadania, bezbłędnie piszą ze słuchu i pamięci, sprawnie posługują się komputerem, itd.
Mikołaj gra na flecie poznane dźwięki i myli elementy rzeki. Hanka nie zawsze prawidłowo siedzi w szkolnej ławce i wyróżnia się dużą wiedzą.
Tyle raportu.
Subskrybuj:
Posty (Atom)
