wtorek, 29 marca 2011

ja chcę do taty!!!

Mam w domu rozszalałą furię. Lat sześć i pół. Powód wściekłości - odmówiłam pójścia po nowe książki do biblioteki. Nie muszę dodawać, że nie przeczytała poprzednich. Taka wyrodna matka, prowadza do biblioteki, pozwala wypożyczać książki a potem każe je CZYTAĆ.

Ktoś podmienił mi dziecko...

Zatem wymienię się chętnie. Najlepiej na dorosłego osobnika, płci męskiej, zamieszkującego na drugiej półkuli.

niedziela, 27 marca 2011

wspomnień czar

I ja tam byłam, miód i wino piłam... Jedna z najpiękniejszych chwil w moim życiu

mądre pytania

- Wiesz mamo, zapytała Hanka podekscytowana nową lektura z biblioteki, że pierwsza kobieta na świecie miała na imię Ewa?
- A pierwszy mężczyzna, jak się nazywał?
- Wojtek!!

Leżę w fotelu i niedomagam, olewana nieprzyzwoicie przez Foksal, która umówiła się ze mną na gg. W przerwach pomiędzy chorowaniem machnęłam okna w całym domu. I lustra. Te od szafy, bo te w łazience muszą jeszcze chwilę poczekać. Firankę uprałam, i pościel też... Od jutra idę na zwolnienie, bo Potwory wciąż chore.Już mam plan - posprzątam szafy i szuflady. Bo jak się położę to się rozłożę.

piątek, 18 marca 2011

z-rzut

Posted by Picasa

oto jest życia mała garść

Taki mam dzisiaj nastrój, sentymentalny trochę. Mam nadzieję, że nie naruszam niczyich praw autorskich.

Udało mi się zamienić pdf na jpg i będę mogła umieścić zrzut mieszkania, ale to dopiero w poniedziałek, bo tym razem źle wysłałam scan.

Dobrze, że ten tydzień już się skończył...

środa, 16 marca 2011

dla tych z wnętrzarską nerwicą natręctw

Proszę zatem, niech się wykazuje kto chce. Jak sensownie rozplanować minimieszkanie dla maksirodziny. Pełna dowolność w temacie. Jedynym elementem nie do ruszenia jest pion zwany czasami kominem pomiędzy obecną kuchnią i łazienką oraz takie upiorne coś (szyb wentylacyjny?) oznaczony jako mały kwadrat w mniejszym pokoju.

A tak swoją drogą to nasze mieszkanie planował chyba pijany architekt. Za karę kazałabym mu tu zamieszkać. Bywa uroczo, szczególnie gdy osoba wchodząca do mieszkania skutecznie blokuje wyjście osobie przebywającej w łazience. Chociaż w sumie w łazience też bywa miło...

No i nie da się wkleić scana. Nie umiem przerobić pdf na jpg.

Update: Uda się tym razem?

piątek, 11 marca 2011

razem

Lubię gdy Potwory działają razem, choć wtedy najczęściej roznoszą mieszkanie, doprowadzając do kolejnego ataku nerwowego naszego sąsiada, którego z tego miejsca chciałabym serdecznie pozdrowić. Lubię, gdy co chwila kłócą się i zawierają sojusze w rozmaitych konfiguracjach, choć wydawałoby się, że są możliwości są tylko trzy. Albo gdy w piątkowy wieczór filmowy zalegają na podłodze

Albo wyżerają krem do ciasta
a najbardziej lubię gdy śpią...

czwartek, 10 marca 2011

panna Hanna

Wiesz mamo, wyznała wielkozębna Hanna powłócząc smętnie nogami w drodze do domu, ja nie patrzę u chłopaków na wiek. Ani na to ile mają lat.
Dla mnie liczy się inteligentność!

poniedziałek, 7 marca 2011

nowy czas

Przestawiłam czas w końcu. On nie był amerykański, był z Polinezji...

Ostatecznie potwierdziłam termin wakacji nad morzem, się będzie działo

niedziela, 6 marca 2011

dzieci dzieciom

Wczoraj byliśmy w odwiedzinach u dziewczynki P., która po długich perturbacjach i wojnach na szczycie okazała się Michaliną. Po tatusiu.
Starszaki poświęciły jej jakieś 30 sekund uwagi. Dzięki Bogu Mikołaj nie zwymiotował na widok nieodpadniętego pępka, a mógł, bo potrafi pojechać w tym temacie.
Hanka nawet zapozowała do zdjęcia z młodą na kolanach.
Za to Król Maciej obejrzał maleńką dokładnie, sprawdził ręce i nogi, pomacał po głowie, obczaił system karmienia piersią sprawdzając czy u niego też coś poleci. Całość skwitował pytaniem - a kto jej wyrwał zęby?
Po czym z godnością oddalił się w kierunku psiego legowiska i tam pozostał przez resztę wieczoru.