Mam w domu rozszalałą furię. Lat sześć i pół. Powód wściekłości - odmówiłam pójścia po nowe książki do biblioteki. Nie muszę dodawać, że nie przeczytała poprzednich. Taka wyrodna matka, prowadza do biblioteki, pozwala wypożyczać książki a potem każe je CZYTAĆ.
Ktoś podmienił mi dziecko...
Zatem wymienię się chętnie. Najlepiej na dorosłego osobnika, płci męskiej, zamieszkującego na drugiej półkuli.





