piątek, 20 maja 2011

rocznicowo

Wczoraj stuknęło nam cztery lata. W pełni oficjalne cztery lata z nowym mężem i nowym nazwiskiem.
Z tej okazji planowany był wieczór przy winie i świecach. 
Wpadli sąsiedzi i skończyło się na herbacie i kanapkach z jajkiem i rzodkiewką.
Ale potem się działo...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz