wtorek, 28 czerwca 2011

nadmorsko

Jesteśmy nad moim ukochanym Bałtykiem, bez którego nie wyobrażam sobie wakacji. Jest cudnie, jest pięknie, jest tak bardzo znajomo. Słońce praży, na niebie nawet najmniejszej chmurki, my się spiekamy na skwarki, dzieci mogłyby nie wychodzić z wody. W tym roku dorosłam do leżaka, chociaż kiepsko się w nim czyta. Więc prawie nie czytam na plaży. Leżę, myślę i staram się zresetować. Czujecie zapach morza? I ten szum fal? I smak świeżo uwędzonej ryby? To ja serdecznie Was pozdrawiam stąd.

Ps. Oczywiście pożarłam już dwa gofry. I oczywiście mamy dodatkowe dzieci - Jasia i Małgosię. Razem piąteczka. Szukamy przyjaciela dla Króla Macieja, bo tylko on bez pary.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz