niedziela, 6 marca 2011

dzieci dzieciom

Wczoraj byliśmy w odwiedzinach u dziewczynki P., która po długich perturbacjach i wojnach na szczycie okazała się Michaliną. Po tatusiu.
Starszaki poświęciły jej jakieś 30 sekund uwagi. Dzięki Bogu Mikołaj nie zwymiotował na widok nieodpadniętego pępka, a mógł, bo potrafi pojechać w tym temacie.
Hanka nawet zapozowała do zdjęcia z młodą na kolanach.
Za to Król Maciej obejrzał maleńką dokładnie, sprawdził ręce i nogi, pomacał po głowie, obczaił system karmienia piersią sprawdzając czy u niego też coś poleci. Całość skwitował pytaniem - a kto jej wyrwał zęby?
Po czym z godnością oddalił się w kierunku psiego legowiska i tam pozostał przez resztę wieczoru.

3 komentarze:

  1. to ile was w sumie jest?
    foksal

    OdpowiedzUsuń
  2. Foksal, jak u Wergiliusza: sto-dwadzieścia-TROJE.
    O jedno za dużo, a że nie możemy dojść do porozumienia o które, to zostały wszystkie :-)

    OdpowiedzUsuń