Tego złamasa, który urwał mi lusterko - zatłukę.
Kolejne dodam, tym razem z bebechami.
W związku z powyższym W. spędził miłe przedpołudnie na komisariacie, celem złożenia zeznań a ja odkryłam przed dziećmi zakamuflowaną Wyspę dinozaura, bo z tej złości miałam do wyboru albo wyżyć się sprzątaniowo, albo pęc.
Zlew można wylizać.
pożyczyć ci tasak?
OdpowiedzUsuń:))