środa, 7 grudnia 2011

sukces wychowawczy

Uprzejmie informuję, że moje działania wobec najstarszego Potwora odniosły pożądany skutek. Wojciech wczoraj zawędrował na obowiązkowe spotkanie wywiadowcze do klasy III D.
I można? Można!
Piąteczki i szósteczki cisną się w linijce, okraszone tym razem wyłącznie (małymi) minusami. Uff...
Kamień z serca, ale ostatnie tygodnie do najweselszych nie należały. Ciężka praca, pot i łzy. I zaciśnięte zęby. Najczęściej moje, bo Mikołaj nie wyglądał na zbyt przejętego. Ale sukces jest.

W międzyczasie minęły dziewiąte  urodziny i wizyta małego  Mikołaja. Nie przewidzieliśmy, że Potwory nastawią budzik na trzecią w nocy i do piątej będą imprezować! I pożrą wszystkie słodycze.

No i tyle.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz