Uprzejmie informuję, że moje działania wobec najstarszego Potwora odniosły pożądany skutek. Wojciech wczoraj zawędrował na obowiązkowe spotkanie wywiadowcze do klasy III D.
I można? Można!
I można? Można!
Piąteczki i szósteczki cisną się w linijce, okraszone tym razem wyłącznie (małymi) minusami. Uff...
Kamień z serca, ale ostatnie tygodnie do najweselszych nie należały. Ciężka praca, pot i łzy. I zaciśnięte zęby. Najczęściej moje, bo Mikołaj nie wyglądał na zbyt przejętego. Ale sukces jest.
W międzyczasie minęły dziewiąte urodziny i wizyta małego Mikołaja. Nie przewidzieliśmy, że Potwory nastawią budzik na trzecią w nocy i do piątej będą imprezować! I pożrą wszystkie słodycze.
No i tyle.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz